Deklaracje to trochę za mało autor: T. U. BYLEC
   

W ulotce wyborczej Kazimierza Jańczuka czytamy: „Będziemy sprzyjać każdej inicjatywie, która przyczyni się do rozwoju uzdrowiskowego charakteru gminy i jednocześnie zapewni nowe miejsca pracy”. A konkretnie jakim inicjatywom burmistrz sprzyjał? Ile nowych miejsc pracy powstało? Nie wystarczą puste deklaracje.

 

Najlepszym przykładem jest najmłodsze polskie uzdrowisko – Uniejów. Burmistrz Józef Kaczmarek, kandydat KWW Dla Rozwoju Gminy i Miasta Uniejów, został wybrany na czwartą kadencję. W Uniejowie żadne ugrupowanie nawet nie wystawia kontrkandydata – wiadomo, że byłby bez szans, nie potrzeba szyldu partyjnego, wystarczą dokonania. A te mówią same za siebie: dziś w Uniejowie jest większa liczba uprawnionych do głosowania niż 12 lat temu było wszystkich mieszkańców. Można tak rozwijać uzdrowisko, można stworzyć kilka tysięcy nowych miejsc pracy, można pozyskać i wykorzystać każdą możliwą do zdobycia złotówkę z funduszy europejskich, przyciągnąć inwestorów prywatnych – trzeba tylko chcieć i konsekwentnie realizować plany. Warto też przyjrzeć się wynikom wyborów w sąsiednich gminach: wójt Lesznowoli Jolanta Batycka-Wąsik wybrana na piątą kadencję, burmistrz Tarczyna Barbara Galicz – na czwartą kadencję – osiągnięcia tych samorządów mówią same za siebie. Nie trzeba wydawać gigantycznych sum pieniędzy na agitację, promocję i organizowanie II tury.

   
Drukuj