Ryba lubi pływać w czystej wodzie autor: KAMIL RUDNIK
   

Uruchomienie zmodernizowanej oczyszczalni ścieków w Piasecznie w pewnym stopniu poprawiło czystość Jeziorki. Zdarza się jednak, że na nocnej zmianie wpuszczane są nie do końca oczyszczone wody. Do Konstancina dopływają w godzinach przedpołudniowych – rzeka mętnieje i na wodzie tworzy się piana. Jak stwierdzili członkowie Uczniowskiego Klubu Sportowo-Turystycznego Traper, badający jakość wody Jeziorki, to nadal woda pozaklasowa m.in. ze względu na zawartość azotanów i fosforanów. – A wystarczyłoby zainstalować kamery monitorujące pracę oczyszczalni i wiadomo by było, kto jest trucicielem – mówią wędkarze z konstancińskiego koła nr 12. – Planujemy sprawdzenie kamerą termowizyjną, kto na terenie naszej gminy odprowadza ścieki do Jeziorki – informuje kierownik Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Urzę- du Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna Michał Rewucki. O stan naszych wód dbają przede wszystkim członkowie Miejsko- Gminnego Koła Wędkarskiego nr 12. Do istniejącego od 1955 r. koła nale- ży ok. 450 wędkarzy. – Dbamy o nasze łowiska. Na początku sezonu przez dwa tygodnie sprzątaliśmy brzegi Jeziorki. Nad jeziorem Habdzińskim 1 maja sam ustawiłem 10 koszy na śmiecie, ale niestety, po dwóch tygodniach została już tylko połowa z nich – mówi prezes koła, Robert Pietrzak. – Z naszej inicjatywy, ale z funduszy gminnych zarybiamy rzekę – dodaje. – Współpraca z wydziałem ochrony środowiska układa się bardzo dobrze – podkreślają wędkarze. – W tym roku do Jeziorki i oczka wodnego wpuścimy blisko 1,5 tys. kg leszcza, 500 kg szczupaka i 300 kg lina zakupionych z gminnego funduszu ochrony środowiska. – Ryby pochodzą z północy Polski, m.in. z jeziora Drużno. Sprowadziliśmy dorosłe osobniki, tak by ich tar- ło odbyło się w naszych zbiornikach.

 

 

zarybianie jeziorki

Zarybianie Jeziorki i oczka wodnego przez wędkarzy z konstancińskiego koła to ważny element rewitalizacji tych akwenów

 

W przypadku wpuszczenia narybku straty są większe, nie wszystkie ryby dobrze znoszą przeprowadzkę z czystego jeziora do naszej rzeki – mówi Michał Rewucki. Z własnych funduszy wędkarze zakupili 15 tys. sztuk narybku szczupaka i ponad 400 kg karpia, jazia i lina. Specjalne karpiki trafiły do oczka wodnego w ramach przygotowań do zawodów organizowanych corocznie dla najmłodszych z okazji Dnia Dziecka. Koło organizuje zawody wędkarskie w różnych kategoriach – mistrzostwa w wędkarstwie podlodowym, spławikowe, spinningowe. Na ostatnio rozgrywanych mistrzostwach spławikowych 17 maja na jeziorze Habdzińskim największą złowioną rybą był półtorakilogramowy leszcz. – Marzymy o przywróceniu świetności Jeziorce. To kiedyś była piękna, czysta rzeka – mówi honorowy prezes koła Stefan Utrata. – Czekamy też na zrealizowanie planów sprzed blisko 30 lat: na budowę zalewu. W latach 70., kiedy Jeziorka przerwała wał powodziowy i zalała tereny starorzecza, przez trzy miesiące można było pływać po niej żaglówkami. Dla uzdrowiska to atrakcja turystyczna. A dla mieszkańców – zalew zamiast zaśmieconych krzaków to wybór oczywisty. Dzierżawę jeziora Habdzińskiego odnawiamy co pięć lat i nigdy nie wiemy, czy nie po raz ostatni. Rzeka Mała zniknęła, nad Wisłę daleko. Zalew zapewni łby możliwość wspaniałego wędkowania. Z opłat za wędkowanie stać by nas było na wzorowe utrzymanie takiego zbiornika, na systematyczne zarybianie, na opłacenie strażników. Zazdrościmy kolegom z Baniochy. Tamtejsze koło dostało pod opiek ę glinianki, my chętnie zajęlibyśmy się zalewem – snuje plany. – Mamy jeszcze jeden pomysł: w Konstancinie leczy się wiele osób ze schorzeniami narządów ruchu, niepeł- nosprawnych, poruszających się na wózkach – dodaje Robert Pietrzak. – Wzdłuż brzegu Jeziorki, od tężni do zapory można by przystosować dla nich stanowiska wędkarskie. To byłoby unikalne w skali kraju, a nawet Europy przedsięwzięcie. Może nawet udałoby się pozyskać środki unijne na jego realizacj ę? Nasza gmina jest członkiem Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Zlewni Rzeki Jeziorki, liczymy na pomoc ratusza w realizacji tych planów. Planów wędkarzom nie brakuje, ryby też już są. Czekamy na taaakie okazy!

 

 

Czy doczekamy się kiedyś takich okazów szczupaka w naszych wodach?

   
Drukuj