Kwiecień 2009 nr 4 (4)
 
   
   

    Tu jesteś: > Gazeta > Kwiecień 2009 nr 4 (4)



LISTA ARTYKUŁÓW


CO SŁYCHAĆ

Granice absurdu »

Od Redaktora »

Szarża na budżet »

VI Festiwal Małych Form Teatralnych »

Zaprosili nas... »



NASZE MIASTO

Jak to z Parcelą było »

Kto stoi w miejscu, ten sie cofa »

Pieniądze przechodzą koło nosa »

Razem łatwiej »

Strategiczne oceny z udziałem społecznym »



NASZE ŚRODOWISKO

By zawsze miały własny dom »

Drzewa w Konstancinie »

Dzik jest dziki... »

REGULAMIN AKCJI „Oddaj kuchenkę – posadź sosenkę” »

Wakacje dla czworonogów »



NASZE ZDROWIE

Spójrzmy oczami pacjenta »

Zbadali Jeziorkę »



NASZE ŚWIĘTA

Polska Wielkanoc »

Święta na Świecie »



NASZA GMINA

W Okrzeszynie chcą mówić o sukcesach »

 

POPULARNE ARTYKUŁY
1. SYLWETKI - Michał Malinowski »
2. Kościół parafialny św. Zygmunta w Słomczynie »
3. Dzik jest dziki... »
4. Ryba lubi pływać w czystej wodzie »
5. Konstancin już jest częścią metropolii »
6. Amfiteatr otwarty »
7. RECEPTA DLA STOCERU »
8. Komunikat Urzędu Gminy Konstancin-Jeziorna »
9. Odnowić willę Świt »
10. MOST GOTOWY »
 

ARCHIWUM WYDAŃ GAZETY
Grudzień 2014 nr 12 (72)
Listopad 2014 nr 11 (71)
Październik 2014 nr 10 (70)
Wrzesień 2014 nr 9 (69)
Lipiec – Sierpień 2014 nr 7/8
Czerwiec 2014 nr 6 (66)
Maj 2014 nr 5 (65)
Kwiecień 2014 nr 4 (64)
Marzec 2014 nr 3 (63)
Luty 2014 nr 2 (62)
Grudzień 2013 – Styczeń 2014 nr 12/1 (60/61)
Listopad 2013 nr 11 (59)
Październik 2013 nr 10 (58)
Wrzesień 2013 nr 9 (57)
Lipiec-Sierpień 2013 nr 7/8
Czerwiec 2013 nr 6 (54)
Maj 2013 nr 5 (53)
Kwiecień 2013 nr 4 (52)
 


By zawsze miały własny dom

Poleć artykuł znajomemu   Drukuj autor: KLARA WARECKA
   

Gmina Konstancin-Jeziorna nie ma podpisanej umowy z żadnym ze schronisk dla bezdomnych zwierząt. A powinna, bo zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt zapewnienie opieki bezdomnym oraz sterylizacja psów i kotów należą do samorządu. – W tegorocznym budżecie naszej gminy na wydatki związane z realizacją tego zadania przeznaczono 90 tys. zł. To wcale nie mało. W Konstancinie bezdomnych zwierząt jest niewiele. Kilkanaście bezdomnych psów rocznie to najczęściej zwierzęta podrzucane z Warszawy – mówi Michał Rewucki, kierownik Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Urzę- du Miasta i Gminy. – Poszukujemy schroniska, które mogłoby przyjąć bezdomne zwierzęta z naszego terenu lub prywatnego partnera, który poprowadzi łby gminne, lokalne przytulisko – dodaje. Jak więc wygląda praktyka? Przypadki błąkających się bezdomnych psów mieszkańcy zgłaszają zwykle straży miejskiej. Strażnicy sprawdzają, czy zwierzę rzeczywiście jest bezdomne, i zawiadamiają dr. Dariusza Różyckiego, który w ramach umowy z gminą zajmuje się odławianiem zwierząt. – My nie mamy samochodu przystosowanego do przewozu zwierząt, a duże psy bywają groźne – mówi jeden ze strażników. Dr Dariusz Różycki z lecznicy weterynaryjnej Anda przy ul. Długiej 8 zapewnia doraźną pomoc chorym lub rannym zwierzętom. W lecznicy jest jednak miejsce na dłuższy pobyt tylko dla kilku psów. Po udzieleniu pomocy doktor Różycki stara się znaleźć im nowy dom. Adopcja za pośrednictwem internetu nie sprawdziła się. A po opublikowaniu artykułu w lokalnej prasie, nocami zaczęto podrzucać mu zdrowe koty i psy. Nieodpowiedzialni właściciele czworonogów uznali to miejsce za idealne do pozbycia się niechcianego zwierzęcia. Przy ul. Podgórskiej 2 mieści się schronisko im. Św. Franciszka, prowadzone przez Irenę Jarosz. Jest przeznaczone dla kotów. Jak wszystkie takie miejsca, jest przepełnione i na kraw ędzi bankructwa. Mimo że Irena Jarosz w prowadzenie tej placówki wkłada wiele wysiłku i serca, poświęca cały swój czas, przydałaby się jej pomoc nie tylko finansowa, ale także organizacyjna i weterynaryjna, zwłaszcza przy sterylizacji zwierząt. Sterylizacja jest ważna, bo to jedyny sposób ograniczenia niekontrolowanego rozrodu. Jeśli nie dokona jej schronisko, to nowy właściciel adoptujący zwierzę nie zawsze dotrzyma warunku sterylizacji zapisanego w umowie adopcyjnej. Każdego dnia przybywa bezdomnych zwierząt. Przyczyną ich bezdomności najczęściej jest pozbawiony wyobraźni i nieodpowiedzialny człowiek. Nieodpowiedzialni właściciele nie kontrolują rozmnażania się swych podopiecznych, gubią je, porzucają, głodzą. Stosunek do zwierząt jest miarą naszego człowieczeństwa. Bezdomne i często chore, potrzebują naszej pomocy. Azylem dla nich są schroniska, ale mamy ich zbyt mało. W dodatku są niedofinansowane i nie zapewniają zwierzętom godnych warunków. Coraz większy napływ zwierząt do schronisk sprawia, że w naszej rzeczywistości są to przepełnione do granic możliwości, smutne miejsca. Jak zapobiegać bezdomności zwierząt? Przede wszystkim sterylizujmy zwierzęta niehodowlane. Wprowadzenie obowiązkowej identyfikacji elektronicznej (wszczepiane pod skórę chipy) mogłyby znacznie ograniczyć porzucanie zwierząt. Obecnie w Polsce zalecane jest, a czasem już wymagane, znakowanie psów i kotów rodowodowych. Elektroniczne oznakowanie jest również wymagane przy podróżowaniu z czworonogiem do krajów Unii Europejskiej. Co prawda, nie istnieje na razie jednolita baza danych, ale zwiększa to szanse na odnalezienie zagubionego zwierzę- cia. Chip pozwala również na odnalezienie właściciela, który porzucił swego czworonoga. W miastach, w których wprowadzono obowiązek chipowania, liczba bezdomnych psów zmniejszyła się o ponad 60 proc. Wiele samorządów organizuje akcje bezpłatnego chipowania zwierząt – może władze naszej gminy podejmą taką akcję?

 

Sterylizacja zwierząt gwarantuje ograniczenie ich niekontrolowanego rozrodu

   
Poleć artykuł znajomemu   Poleć artykuł znajomemu    Drukuj Drukuj Dodaj do Facebook Dodaj do Wykop Dodaj do Blip Dodaj do Delicious Dodaj do Flaker Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Śledzik Dodaj do Digg Dodaj do Twitter Dodaj do Google Buzz Dodaj do Pinger
   
comments powered by Disqus
NASZE MIASTO

O Nas »

Kontakt »

Napisz do Nas »

Konstancin i okolice on-line »


 


REKLAMA

 


NEWSLETTER

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać od nas informacje:
wyślij
 



   
   
gazetaarchiwumforumnasz konstancingaleriakontakt
studiokarma.eu